Zima na ogół nie kojarzy nam się ze zbiorem ziół ani darów lasu. Na próżno dziś szukać zielonych roślin i aromatycznych ziół. Apetyczne, czerwone owoce głogu i jarzębiny dawno pozasychały na krzakach. Czy mamy więc martwy sezon? Nic bardziej mylnego!

Las częstuje nas swoim bogactwem także teraz. Dzisiaj dowiemy się, jak to wykorzystać dla naszego zdrowia i urody. Przyjrzyjmy się bliżej pączkom i żywicy drzew.

Gemmoterapia z lasu

Pączki drzew to materiał o niezwykłym potencjale. Gemmoterapia to bardzo stary dział fitoterapii, wykorzystujący do leczenia pączki ziół, drzew i krzewów. Cechą charakterystyczną jest tu użycie surowca składającego się z tkanki merystematycznej, czyli twórczej – to roślinny odpowiednik komórek macierzystych. Dziś zyskują one coraz szerszą sławę w dziedzinie kosmetyki. Mamy tu cały wachlarz substancji czynnych odpowiadających za wzrost, wzbogacony witaminami, do tego enzymy i minerały, a brak jeszcze metabolitów wtórnych. Jelenie na uprawie leśnej wiedzą co dobre!

pączki drzew gemmoterapia

 

Pączkowe serum odżywiające do twarzy z witaminą C – 50ml

Potrzebne będą: łyżeczka pączków drzew, 50 ml wody destylowanej (nie nadaje się mineralna ani z kranu), 2g (pół łyżeczki) wit. C w proszku (czysty kwas askorbinowy, nie z tabletek), 1/3 łyżeczki gliceryny (do kupienia w aptece) i sól kuchenna.

Jeśli masz suchą cerę, nazrywaj pączków brzozy, jabłoni lub lipy. Dla cery tłustej wybierz olchę. Dla wrażliwej i problematycznej warto użyć pączki wiązu. Cera naczynkowa będzie wdzięczna za pączki kasztanowca. Buk, osika i grab są uniwersalne. Czeremcha rozjaśni cienie pod oczami, dodatkowo ma piękny migdałowy zapach. Oczywiście gatunki pączków możesz dobrać i zmieszać po swojemu. Ważna uwaga – jeśli wybierzesz pączki lipy, zmniejsz nieco ich ilość lub zmieszaj z innymi gatunkami. Przy obróbce pączki lipy mocno żelują i ekstrakt robi się gęsty, co utrudnia nieco pracę.

Pączki rozdrobnij w moździerzu dodając glicerynę. Zalej wodą destylowaną i dodaj małą szczyptę soli kuchennej (odrobina na czubku noża – ułatwi to ekstrakcję białek). Wymieszaj i odstaw na kilka godzin. Następnie wyciśnij pączki przez złożoną gazę i uzupełnij wodą destylowaną do 50ml, jeśli przy odcedzaniu trochę jej zostało w paczkach. Dodaj witaminę C, wymieszaj i przelej do buteleczki. Luksusowy kosmetyk, bogaty w roślinne ekstrakty gotowy! Jeśli chcesz, możesz dodać 1-2 kropli ulubionego olejku eterycznego – oprócz ładnego zapachu podniesie on trwałość kosmetyku. Gotowe serum przechowuj w lodówce do dwóch tygodni. Dlatego właśnie w przepisie jest tylko 50 ml. Jak używać tego kosmetyku? Nałóż niewielką ilość na twarz tuż przed użyciem kremu. Serum odżywia, widocznie wygładza skórę i wyrównuje jej koloryt. Relaksuje już podczas zbioru surowca. Jeśli nazbierasz więcej pączków, możesz zrobić z nich herbatkę.

 

PS niedługo przepis na inne pączkowe serum – z użyciem glukonolaktonu 🙂