Świetlik łąkowy (Euphrasia rostkoviana Hayne)  już samą nazwą sugeruje, że ma związek z widzeniem i światłem. Warto mu się więc przyjrzeć (żeby przejrzeć na oczy). Świetlik jest przyjacielem każdego, kto miewa oczy zmęczone od komputera, alergii albo soczewek.

W lecznictwie ludowym jest to ulubiony środek do leczenia zapalenia oczu (płukanie, okłady). Jego właściwości odkryto już dawno, dzisiaj wiemy już, skąd one pochodzą. Świetlik zawiera glikozydy (głównie aukubinę), flawonoidy, lignany i wiele innych związków.

 

 

Jak świetlik działa na oczy?

Przynosi on ulgę w stanach zapalnych oczu (spojówek, powiek, woreczka łzowego, rogówki, tęczówki), nadmiernym łzawieniu oczu, wydzielinie ropnej z oczu, zmęczeniu wzroku, światłowstręcie. Łagodzi i koi oczy przekrwione od nadmiaru pracy przy komputerze. Usuwa pieczenie i ból gałek ocznych, zmętnienie soczewki oka, zwłaszcza u osób z zaburzeniami ukrwienia obwodowego. Pomaga na uczucie suchości i piasku pod powiekami. Dzięki niemu przemęczone oczy znowu mogą świeżo spojrzeć na świat 🙂

Podobno wyciąg winny z ziela świetlika poprawia wzrok.

świetlik dla oczu

Opowiem Wam, jak świetlik kilka dni temu uratował moje oczy 🙂

Zdarzyło mi się niechcący przysnąć w soczewkach kontaktowych. Nigdy tego nie robię; jednak zmęczenie wzięło górę i popołudniowa drzemka przeciągnęła się niebezpiecznie długo – obudziłam się już w nocy. Szybka kalkulacja: 6 godzin snu w soczewkach, kłopoty murowane. Próbuję otworzyć oczy, widzę jak przez mgłę. Mrugam powiekami, oczy są jakby zamglone, pieką, czuję, że jest źle. Idę do łazienki, do lustra. Wyciągam z trudem soczewki. Jedno oko szybko dochodzi do siebie, jest tylko czerwone. Ale z drugim jest źle – oprócz czerwonych, przekrwionych białek, jest bardzo podrażnione, piecze i prawie nic na nie nie widzę.

Na szczęście w kredensie w kuchni czekał suszony świetlik. Szybko robię wywar, moczę w nim waciki i przykładam na oczy. Do akcji dołącza też destylowana borowina – to dwa najważniejsze preparaty dla oczu. Okładam i płuczę oczy jednym i drugim. Jest lepiej. Następnego dnia wstaję z lekko już tylko podrażnionymi oczami. Jednak w ciągu dnia znowu się pogarsza (nadmiar pracy przy komputerze). Wracam do domu, znowu okłady na oczy. Po paru godzinach jest już dobrze. Nic nie boli, nie piecze, białka znów są białe. Wygrałam!

 

świetlik dla oczu

Jak stosować świetlik?

Najpierw udajemy się na łąkę – świetlik kwitnie całe lato, aż do jesieni. Nietrudno go znaleźć, to pospolity chwast. Rośnie zarówno w miejscach suchych, jak i tych wilgotnych. Ta niewysoka roślinka (do 30cm) radzi sobie świetnie w różnych warunkach, ponieważ jest półpasożytem. Za pomocą ssawek pobiera z korzeni innych roślin wodę oraz sole mineralne – zupełnie tak, jak jemioła z drzew.

Źródło zdjęcia: wikipedia

Zbieramy rośliny kwitnące lub dopiero rozkwitające. Suszymy w cieniu, w normalnej temperaturze – suszenie w suszarce, na słońcu albo w piekarniku pozbawi go cennych właściwości. Ziele nie powinno zmienić koloru po wysuszeniu.
Część roślin możemy przerobić na gliceryt. Świeże, rozdrobnione ziele zwilżamy lekko alkoholem, zostawiamy tak na kilka minut. Następnie zalewamy mieszaniną gliceryny i wody (4:1) tak, aby wszystkie części roślin były przykryte. Takie stężenie gliceryny zapewni trwałość preparatu. Po miesiącu odcedzamy. Przyda się do kosmetyków ziązanych z oczami: płynu do demakijażu i tuszu do rzęs. Nie trzeba go wiele; buteleczka 30 ml glicerytu to aż dość, jak na swoje potrzeby.

Świetlik dla oczu

W razie problemów z oczami – należy zrobić wywar (czubata łyżka suchego ziela na szklankę wody, zagotować, odstawić na 20 minut). Jednocześnie warto pić napar (z tych samych proporcji, 2 szklanki dziennie). W takim wywarze moczymy płatki kosmetyczne i przykładamy do oczu, można tez oczy tym przemywać. Działa przeciwzapalnie, antyseptycznie, ściągająco. Dobrze jest łączyć okłady świetlikowe na oczy z destylatem borowinowym – to też ogromna ulga dla oczu. Destylat borowinowy również stosuje się w formie okładów i przemywania oczu. O ile nie ma przeciwwskazań do użytku zewnetrznego, o tyle dawek do spożycia nie należy zwiększać.

Dawniej świetlik uważano za typowo „oczne” zioło. I to nie tylko w Polsce – po niemiecku świetlik to Augentrost (pociecha dla oczu), po angielsku eyebright. Jednak ma on również szersze właściwości.

Jego antyseptyczne, przeciwzapalne działanie sprawdzi się również w płynach do płukania ust, można płukać nim chore gardło. Dr Różański pisze: „Niemieccy autorzy polecają odwar wodny, ekstrakt alkoholowy lub olejowy z ziela świetlika przy nieżycie dróg oddechowych (oskrzeli), astmie, zaburzeniach trawiennych, niedokwaśności treści żołądkowej, kolce wątrobowej, żółtaczce, alergii, migrenie, histerii, bezsenności i wyczerpaniu nerwowym”.

Niedługo opiszę łagodny świetlikowy płyn do demakijażu oczu. Świetlik pojawia się też w recepturze naturalnego tuszu do rzęs.