Jeśli kiedyś zastanawiałaś się, dlaczego mimo pielęgnacji Twoje włosy nadal przypominają siano – ten wpis jest dla Ciebie. Jeśli gubisz się w gąszczu odżywek i masek na włosy zniszczone – ten wpis jest dla Ciebie. Jeśli chcesz zrozumieć swoje włosy i świadomie o nie dbać – ten wpis jest dla Ciebie 🙂 Zniszczone włosy – domowe sposoby.

 

Suche, normalne, tłuste

 

Taki podział włosów znamy. Niestety jest niesprawiedliwy i nie wyczerpuje tematu. Przetłuszcza nam się skóra głowy (z różnych przyczyn), a włosy mogą różnie reagować: zależnie od tego, z jakim ich typem mamy do czynienia. A więc, po pierwsze: rodzaj skóry głowy (skalpu) a włosów to są dwie inne rzeczy. Zniszczone włosy mogą być tłuste (u nasady).

 

Porowatość włosów

 

To podstawowy parametr, na jaki powinnaś zwrócić uwagę przy pielęgnacji. Wyróżniamy włosy nisko- i wysoko porowate. A między nimi oczywiście włosy o porowatości średniej. Jak rozróżnić, który typ mamy i jak ze swoimi włosami postępować?

Wysokoporowate

Pospolicie zwane sianem 🙂 suche w dotyku, sztywne i miotlaste. Łatwo łapią wilgoć i reagują puszeniem. Zwykle lepiej wyglądają na drugi dzień po myciu. Łatwo się niszczą. Szybko schną i dość łatwo poddają się stylizacji, z racji na swoją słaba strukturę. Nawet gdy skóra głowy i włosy od nasady są przetłuszczone, wysokoporowate końce straszą nastroszone 🙂 Są łamliwe, a końcówki się rozdwajają.

Średnioporowate

Łączą w sobie cechy obydwu skrajnych wersji. Równowaga może zaburzać się na rzecz którejś ze stron.

Niskoporowate

Są zazwyczaj proste, grube i lśniące. Nie wymagają wiele kosmetyków. Łuska włosa jest domknięta. Włosy bardzo wolno schną i trudno się układają. Słabiej łapią kolor farby i ciężej dostać się do ich wnętrza z odżywkami, które osiadając na włosach – obciążają je. Przez swoją gładkość dobrze transportują sebum ze skóry głowy aż po same końcówki. Są więc dobrze odżywione, ale jeśli mamy problem z nadmiernym łojotokiem skóry głowy – szybko stają się przyklapnięte.

Jak obniżyć porowatość włosów?

  • odpowiednia pielęgnacja, z zachowaniem równowagi PEH – o tym niżej
  • dieta dobra dla włosów (pokarmy bogate w witaminy i minerały, zastąpienie pustych kalorii pełnowartościowymi posiłkami)
  • regularne podcinanie końcówek
  • rezygnacja lub ograniczenie korzystania z prostownicy i suszarki

Proteiny, humektanty, emolienty – o co tu chodzi?

Zniszczone włosy – domowe sposoby są różne, ale i te zdrowe włosy potrzebują potrójnej pielęgnacji. Równowaga między tymi filarami jest kluczem do pięknych włosów. Przyrządzając swoje własne szampony i odżywki albo kupując w sklepie – musisz zwrócić uwagę na skład i dobrać go do swoich potrzeb. Nie ma co patrzeć na przód opakowania. Producent chwali się zwykle najbardziej medialnymi składnikami, które często są w minimalnej ilości. Czytajmy skład – im wyżej dany składnik umieszczono, tym większy jego udział. Oto prosty przewodnik:

proteiny

Czyli białka i aminokwasy. Budulec naszych włosów. Spoiwo dla drobnych ubytków. Odbudowa zniszczeń. Najczęściej są to proteiny jedwabiu, mleka, keratyna, elastyna.

Brak protein: włosy słabe, dające się naciągać (złap włos i spróbuj naciągnąć; jeśli sprawia mały opór i rozciąga sie jak guma, może to oznaczać brak protein).

Nadmiar protein (przeproteinowanie): włosy wyglądają jak przesuszone, są bardzo sztywne, trochę jakby spryskane lakierem i natapirowane.

Emolienty

Mają za zadanie natłuszczać i odżywiać. Są to głównie oleje i masła oraz podobnie działające substancje syntetyczne: silikony, parafiny, niektóre alkohole (polihydroksylowe, o długołańcuchowych cząsteczkach), polimery (glikole polietylenowe – PEG). Parafina i PEGi są szkodliwe, więcej o tym pisałam TUTAJ. Oleje zapewniają włosom odpowiednie natłuszczenie, blask i ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Same w sobie nie nawilżają, ale umożliwiają nawilżanie humektantom. Zastosowane w odpowiedniej ilości ładnie dociążają włosy, przeciwdziałając puszeniu się.

Brak emolientów: włosy zniszczone, suche, napuszone.

Nadmiar emolientów: włosy przeciążone, przyklapnięte, tłuste.

Humektanty

Czyli nawilżacze. Substancje, które zatrzymują wodę we włosach (ale też skórze). Najczęściej są to substancje o cząsteczkach niewielkich rozmiarów, łatwo wnikające w strukturę włosa lub skóry. Aby tam zostały, konieczne jest zastosowanie również emolientów. Dobrym domowym humektantem jest miód.

Brak humektantów: włosy suche, słabe, bez nawilżenia

Nadmiar humektantów: jest również groźny, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Ich działanie nie polega jedynie na zatrzymywaniu wody. Humektanty pomagają wodzie dostawać się z miejsca mokrego (odżywka) do suchego (przesuszony włos). Jeśli używamy odżywki ze zbyt dużą ilością humektantów, woda będzie z włosów uciekać do powietrza, powodując puszenie włosów. Dotyczy to sezonu grzewczego, gdy powietrze jest przesuszone. W cieplejszych porach roku ryzyko spada 🙂

Przykłady protein w składzie kosmetyków:
Białka: Silk Protein, Hydrolyzed Silk, (Hydrolyzed) Wheat Protein, Whey Protein, Collagen, (Hydrolyzed) Elastin, (Hydrolyzed) Milk Protein, (Hydrolyzed) Casein, Hydrolyzed Keratin.
Aminokwasy: Arginine, L-Cysteine, Glutamic Acid, Lysine, Glycine.
Przykłady emolientów w składzie kosmetyków:
Oleje i masła: Prunus Amygdalus Dulcis Oil (ze słodkich migdałów), Olea Europea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Grape Seed Oil (olej z pestek winogron), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Simmondsia Chinesis Seed Oil (olej jojoba), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Butospermum Parkii Butter (masło Shea), Lanolin (lanolina), itp. z końcówką Oil (olej) lub Butter (masło). Wyjątek: mineral oil.
Silikony: Dimethicone, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, itp.
Dobre alkohole: Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol
Złe emolienty: Mineral Oil, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Polyvinyl Alcohol, PEG-nnn (nnn to liczba, występują różne).
Przykłady humektantów w składzie kosmetyków:

Gliceryna (Glycerin), Sorbitol, mocznik (Urea), sok/ekstrakt z aloesu (Aloe Barbadensis Leaf Juice/Extract).

Jak rozpoznać, czego brakuje moim włosom, a czego jest w nadmiarze?

 

Odpowiedź na to pytanie to: EKSPERYMENTY. Ciężko na oko stwierdzić, czy suche i sianowate włosy to tylko brak nawilżenia, czy może przeproteinowanie. Żeby to stwierdzić, musisz przetestować wszystkie trzy podstawy pielęgnacji solo i wyciągnąć wnioski. Czyli najpierw umyć włosy dość mocno oczyszczającym szamponem, a potem próbować stosować tylko emolienty. Jeśli się nie poprawi, dołożyć humektanty. A na koniec doprawić wszystko proteinami. Nie podam Ci przepisu na idealną proporcję w pielęgnacji. Musisz sama odkryć, czego potrzebują Twoje włosy. Kilka przydatnych wskazówek:

 

  • włosy łamliwe i matowe – brak humektanów
  • włosy zbierają się w strąki, wyglądaja jak mokre – za dużo humektanów
  • zniszczone włosy, bardzo lekkie, spuszone – brak emolientów
  • włosy wyglądaja na tłuste, brak im objętości – za dużo emolientów
  • włosy są słabe, śliskie, dają się naciągać – za mało protein
  • włosy suche, nastroszone, sztywne, wyglądające na zniszczone – może to być oznaka przeproteinowania

 

Moje są wysokoporowate dążące do średnioporowatych dzięki dobrej pielęgnacji. W dodatku źle reagują na nadmiar protein. W związku z tym protein używam w odżywce do spłukiwania (żeby nie zostało ich zbyt wiele na włosach). A inną odżywkę, w sprayu, stosuję jako emolient z niewielką ilością humektantów (bo sezon grzewczy). Jednocześnie szampon również zawiera odrobinę protein i sporo humektantów i emolientów. Dwiema odzywkami udaje mi się jako tako utrzymać równowagę na głowie 🙂

 

Praktycznie nie stosuję sklepowych odżywek, ponieważ przygotowuję własne. Jednak jeśli nie zamierzasz sama zabrać się za produkcję, TUTAJ jest zestawienie tanich i popularnych odżywek dostępnych w sklepach z podziałem na proteiny, humektanty i emolienty.

Możesz samemu „doprawić” posiadane już odżywki. Tuż przed zastosowaniem na włosy dodaj łyżkę dobrego oleju na dwie łyżki odżywki – otrzymasz porządną maskę emolientową. Możesz też sama wzbogacić odżywkę o humektanty – gliceryna lub miód są łatwo dostępne. Pamiętaj, wystarczy niewielka ilość humektantów, maksymalnie 5-10% objętości gotowej mieszanki.

 

Olejowanie – ratunek dla wysokoporowatych

 

Olejowanie włosów jest dobre dla prawie każdego, jednak to właśnie wysokoporowate włosy (i te potrzebujące odżywienia) będą wdzięczne szczególnie. Metod zabiegu jest mnóstwo, można olejować na sucho i na mokro. Ja po prostu jakąś godzinę przed myciem głowy smaruję dolną połowę włosów olejem (na długie gęste włosy wystarczą jakieś 3 łyżki oleju), a potem normalnie myję głowę. Stosowanie takiego zabiegu raz na tydzień działa cuda! Uważam, że na włosy, które są tworem martwym nie ma sensu używać drogocennych olejów (jak np. z dzikiej róży). Ale można 🙂 Olej trzymaj na głowie godzinę lub maksymalnie 3h, dłużej nie ma sensu. Nie należy olejować skóry głowy.

 

Oleje polecane dla włosów wysokoporowatych

 

  • olej z pestek winogron
  • olej lniany
  • olej słonecznikowy
  • olej z orzechów włoskich
  • olej z pestek dyni
  • olej konopny
  • inne, jak: olej z dzikiej róży, z pestek arbuza, z nasion truskawki, z ogórecznika

 

Oleje dla włosów średnioporowatych

 

  • oliwa z oliwek
  • olej ze słodkich migdałów
  • olej arganowy
  • olej ryżowy
  • inne, np. olej makadamia, z orzechów laskowych i arachidowych

 

Oleje dla włosów niskoporowatych

 

  • olej rycynowy
  • olej kokosowy
  • masło shea
  • masło kakaowe

 

Warto popróbować różnych olejów. Czasem jeden może nam nie służyć, a inny, o podobnym składzie – okazać się skarbem. Trzeba eksperymentować 🙂

 

zniszczone włosy – domowe sposoby i inne pomysły

 

  • po raz kolejny: dobra dieta, dużo warzyw i dzikich roślin w menu, nieprzetworzone produkty
  • szczotkowanie szczotką z włosia dzika
  • odpowiednie suszenie włosów (po umyciu zawijam w ręcznik, który wchłania większość wilgoci z włosów, suszenie suszarką to krótka formalność)
  • staram się ich nie niszczyć, czyli nie szarpię przy czesaniu, nie podciągam kucyka (na pewno wiecie o co chodzi – gdy kucyk się poluzuje niektórzy łapią go oburącz i rozciągając na boki podnoszą do góry – gumka czy frotka szoruje wtedy „pod włos”)
  • olejowanie i odżywki

 

Mam nadzieję, że łatwo teraz odgadniesz, skąd brały się dotychczasowe problemy z włosami i dlaczego odżywki nie działały jak należy. Niekoniecznie będziesz potrzebować ogromu składników do pielęgnacji – może się okazać, że wystarczy zrezygnować z odżywki o zbyt dużym stężeniu protein i zastosować niedrogi olej spożywczy, żeby wyprowadzić zniszczone włosy na prostą. Czego Ci z całego serca życzę 🙂