Oskoła, czyli sok brzozowy – jego piękno tkwi w sezonowości. Pomaga obudzić się z zimowego letargu, dostarcza witamin i minerałów. W tym wpisie dowiesz się, kiedy i jak pozyskiwać sok z brzozy i z innych drzew oraz jak zrobić to legalnie. Po co kupować wodę mineralną w plastiku, kiedy możesz napić się soku z drzewa?

Czym są soki drzew?

Drzewa od wiosny do jesieni piją wodę korzeniami i nieustannie wyparowują ją ze swoich liści do powietrza. Zimą oczywiście są uśpione – czekają do wiosny, a właściwie przedwiośnia. Wtedy to soki płyną z wielką mocą – dostarczając wodę dla rozwijających się liści. Kiedy liście już wyrosną – soki płyną bardzo wolno, uzupełniając tylko wodę, która paruje. Dlatego najcenniejsze są właśnie soki z przedwiośnia. Mamy tu korzystny dla nas zbieg okoliczności: właśnie wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni po zimie, drzewa obficie częstują ożywczymi sokami.

Co jest w soku z brzozy?

Trochę cukrów, trochę organicznych kwasów i sporo mikroelementów. W dobrze przyswajalnej postaci: potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, żelazo i inne. To taki naturalny izotonik. Są też śladowe ilości witamin z grupy B.

Czy tylko brzoza?

Nie tylko – od brzozowego smaczniejszy jest sok klonowy, bo ma więcej cukru. Najsłodszy jest klon pospolity. W pobliżu domu go nie mam, ale rosną za to jawory – te gatunki klonu też mają dobry sok. Pozostałe gatunki drzew oczywiście też mają swoje soki, jednak nie są one szczególnie smaczne 🙂

 

 

Sok z brzozy i klonu a regeneracja po zimie

Pomyśl, że nagle tracisz dostęp do pomidorów w zimie, ogórków wiosną, mrożonek i suplementów diety. Nie ma rozpuszczalnych tabletek z magnezem, nie ma świeżych warzyw (bo pojawią się dopiero za kilka miesięcy). Jesteś wyczerpany ciężką, mroźną zimą. Taki brzozowy zastrzyk energii to prawdziwy cud! Dzisiaj już nie doceniamy go aż tak bardzo, bo zatarliśmy naturalny porządek pór roku.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by powoli zacząć przywracać harmonię 🙂 możesz zacząć właśnie od soku z brzozy.

Jak smakuje sok z brzozy?

Smak jest delikatny, jak bardzo lekko osłodzona woda. Klonowy jest znacznie smaczniejszy. Ale też poszczególne drzewa różnią się od siebie smakiem. Kiedyś z ciekawości kupiłam sok brzozowy w butelce, taki sklepowy, pasteryzowany. Był wstrętny… bez porównania z tym prosto z drzewa. 100ml ma 22 kcal (podobną wartość energetyczną mają soki warzywne, owocowe są już bardziej kaloryczne).

Jak pozyskiwać sok z brzozy?

Jest kilka możliwych sposobów. Wg mnie najwygodniej jest zrobić to z użyciem rurki – ale bez niej też się da.

 

 

Sposób z rurką:

Używam miedzianych rurek od przewodów hamulcowych (po dokładnym wymyciu i namoczeniu). Mają średnicę ok 7mm, a więc łatwo wywiercić taki otwór wiertarką. Grubsza rurka dałaby więcej soku, ale nie mam narzędzi do wywiercenia odpowiednio dużej dziury. Rurki mają długość ok. 10 cm. Wybieram nie za duże brzozy – najlepsze są takie o średnicy ok. 20 cm. Mają jeszcze na tyle cienką korę, że łatwo jest wiercić. Starsze też się nadają, ale jest grubsza warstwa kory do pokonania. Otwór trzeba wywiercić pod górę, nie w poziomie, ale skosem w kierunku wierzchołka drzewa. Wiercimy na głębokość 3-4 cm. Głębiej nie ma sensu, większość soków płynie obwodową częścią pnia, drewno w środku pnia spełnia rolę głównie konstrukcyjną (nie przewodzi wody tak mocno jak zewnętrzne słoje). Pod rurkę podstawiam słoik, szklaną butelkę z szerokim otworem (po przecierze pomidorowym), bańkę na mleko albo inne naczynie. I tyle. Sok sobie kapie do słoika. Odradzam plastikowe butelki – raz, że to PET (niebezpieczne tworzywo do wykorzystania ponownego, gdy zmyje się wewnętrzna warstwa ochronna), a dwa – są niestabilne, wiatr je przewraca. Jeśli brzoza jest mocno pochylona, prawie pozioma – wystarczy sam otwór, a sok grawitacyjnie będzie kapał do słoika – rurka wtedy niepotrzebna.

Sposób z nacięciem i blaszką:

W korze nie wiercimy wiertarką, ale robimy ryszpakiem nacięcie w kształcie litery V. W rogu, gdzie zbiegają się dwie bruzdy, wciskamy zgiętą blaszkę (jak śledź od namiotu). Można użyć też czegokolwiek innego, co zadziała jak rynienka, po której sok spłynie do podstawionego naczynia. Sposób bardzo wydajny, choć trudniejszy do wykonania.

Sposób z odciętą gałęzią:

Ta wersja daje najsłabszą wydajność, ale nie wymaga wiercenia ani nacinania. Gałąź, która zwisa do dołu lub jest na tyle elastyczna, że daje się nagiąć, obcinamy (nożem, sekatorem). Wkładamy koniec do butelki i przywiązujemy tak, by sok do niej spływał, ale wiatr jej nie strącił.

Czy brzozom to szkodzi?

Takie drobne odwierty lub nacięcia nie szkodzą zbytnio brzozom. Także nie ma się o co martwić.  Na pewno szkodzą im mniej, niż zjadanie marchewek szkodzi marchewkom 😉 Po skończonym pobieraniu soku można otwór zasmarować maścią ogrodniczą. Zabijanie kołkiem nie jest konieczne. Brzoza z otworem przeżyje jeszcze wiele lat 🙂

Ile soku z jednego drzewa?

Trudno jednoznacznie stwierdzić. Może to być tylko litr na dobę, a może być i kilka litrów. Więcej soku dają drzewa nasłonecznione, te w lesie – mniej. Lepiej też wiercić otwór od południa, będzie więcej soku. Sok leci wtedy, gdy świeci słońce – w nocy praktycznie wcale. Ja po swój idę z bańką na mleko wieczorem i przynoszę ok. 3l, które wypijamy do następnego poboru.

Czy to jest legalne?

Jeśli masz swoje własne brzozy – problem z głowy. Jeśli jednak nie masz – rozejrzyj się, brzoza to drzewo bardzo pospolite. A każdy grunt ma swojego właściciela. Wypada więc go spytać, czy nie ma nic przeciwko. Nie chciałbyś, aby ktoś bez pytania majstrował przy Twoich brzozach, prawda? 🙂 Jest więc okazja do kontaktu z sąsiadami. Jeśli brzozy rosną na terenie Lasów Państwowych – zapytaj miejscowego leśniczego. Wprawdzie okaleczanie i uszkadzanie drzew jest ustawowo zabronione, ale nie popadajmy w skrajności – mały otwór w brzozie to jeszcze nie przestępstwo. Jednak zawsze trzeba najpierw uzyskać zgodę.

Brzozy rosną bardzo szybko i jeśli masz kawałek swojej ziemi, to w ciągu 10 lat urośnie Ci całkiem spora brzoza. Zamiast tuj i innych iglaków posadź brzozę lub klon – będzie naturalnie i z korzyściami 🙂

Kiedy pozyskiwać sok z brzozy?

Soki jest sens pozyskiwać tylko wczesną wiosną. Wcześniej nie płyną, a później, gdy pojawią się liście – płyną bardzo skąpo i nie są już smaczne. Klimat Polski jest zróżnicowany i między północą a południem kraju jest 2-3 tygodnie różnicy. Sok klonowy płynie wcześniej, można pozyskiwać go już w marcu. Brzozowy to na Warmii przełom marca i kwietnia. Najwartościowszy jest ten pierwszy, początkowy. Warto się nie spóźnić!

 

Przechowywanie

W temperaturze pokojowej – 24h, w lodówce – trzy dni. Zdecydowanie jest to produkt sezonowy i do picia na bieżąco.

Pijąc sok z brzozy chronisz środowisko i oszczędzasz pieniądze

Mowa oczywiście o osobach, które mają brzozy blisko domu.

Woda mineralna, w szkodliwych plastikowych butelkach, musiała przejechać wiele kilometrów, by trafić pod Twój dach. To spaliny i korki na drogach. Żeby mogła powstać – wybudowano fabryki, rozlewnie, magazyny. Każda butelka to też podatki i zysk dla kogoś. A na koniec mamy plastik, który tylko w części będzie recyklingowany. Poza tym 1,5l to około 1,5zł + paliwo. Butelkowana woda to dopiero ingerencja w środowisko!

A sok z brzozy? Używasz naczyń, które i tak masz w domu. Jedyne, czego potrzebujesz z zewnątrz – to rurki. A poza tym codziennie przynosisz porcję świeżego, LOKALNEGO i sezonowego napoju. Bez korków na drogach, bez dotowania korporacji. I za darmo. Dla mnie to wszystko bardzo ważne.

Przetwarzanie: jak zachować na dłużej?

Wartość soku brzozowego to właśnie ten wiosenny zastrzyk energii. Potem pojawią się inne źródła zdrowych substancji odżywczych. Ale jeśli ktoś ma ochotę – można jak najbardziej taki sok przechować na dłużej. Jest kilka możliwych opcji:

  • mrożenie
  • pasteryzacja, można dodać soku z cytryny i miodu (podczas podgrzewania traci się wiele cennych składników)
  • wino brzozowe (przepis TUTAJ)
  • ocet na bazie soku brzozowego (wykonanie jak każdego innego octu, ale zamiast wody – daj sok z brzozy)
  • jako baza do nalewek (zamiast rozcieńczać spirytus wodą – użyj soku z brzozy)
  • syrop – po wygotowaniu uzyskamy gęsty, słodki napój; tak właśnie przygotowuje się syrop klonowy (z naszych klonów też można!). Musisz się jednak uzbroić w cierpliwość – sok musi ok. 50 razy zmniejszyć swoją objętość, aby powstał syrop.

Soki z drzew jako kosmetyki

Możesz użyć soku z brzozy jako fazy wodnej w kremach, szamponach, odżywkach, mydłach – zamiast wody i hydrolatów. Oczywiście, konieczne jest konserwowanie takich kosmetyków, zgodnie z przepisami (znajdziesz je w górnym menu strony). Tak na szybko i bez konserwantów, możesz użyć soku z brzozy jako toniku (nadaje się dzięki niewielkiej zawartości kwasów organicznych).

Inne pomysły na sok z brzozy

Na bieżąco wypijamy go w naturalnej postaci, bo nam smakuje 🙂 ale można też dodać do niego miodu, soku, lub jakiegoś syropu. Może też stanowić bazę do koktajli owocowych i warzywnych. A może masz jeszcze jakiś ciekawy pomysł? 🙂