Jak zatopione we szkle

Tak wyglądają części roślin w biżuterii z żywicy. W ten sposób możesz zrobić niepowtarzalne ozdoby: ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Poniżej znajdziesz garść przydatnych informacji: jak zrobić samemu formy do odlewów z żywicy, jak zatapiać części roślin i skąd wziąć potrzebne półprodukty. Biżuteria z żywicy: jak zrobić własne niepowtarzalne i jedyne ozdoby. Zapraszam do lektury 🙂

żywica

Jest to syntetyczna żywica epoksydowa. Ja swoją kupiłam na allegro – zawsze są sprzedawane dwa komponenty: żywica i utwardzacz. Oba są płynne, a po zmieszaniu powoli tężeją, aż staja się zupełnie twarde. Standardowo żywica jest przezroczysta, można ją jednak barwić.

Co by tu zatopić

Obojętnie, jaką część rośliny wybierzesz – musi być sucha, aby nam w odlewie nie spleśniała. Na początek postaraj się wybrać elementy zwarte, ciężkie – np. nasiona. Drobne ususzone listki jest trudniej „ułożyć” w żywicy, lubią podpływać i są niesforne w obróbce. A nasiona są naprawdę ciekawe, jeśli pomieszamy kilka rodzajów.

Możesz też na próbę zatopić coś innego – koraliki, drobne części zegarkowych mechanizmów i co tylko Ci przyjdzie do głowy.

Jak zrobić formę?

Aby powstał odlew – musi być forma, negatyw. Widziałam na ebayu i aliexpress różne formy (szukaj „resin jewellery silicon molds”), jednak postanowiłam zrobić swoją – od razu na kilka rodzajów koralików. Odlewanie form trójwymiarowych jest trudne, zaczniemy najpierw od kaboszonów – czyli szklanych koralików, z jednej strony płaskich, z drugiej – wypukłych. Tak wyglądają kaboszony odlane przeze mnie z żywicy epoksydowej, we wcześniej przeze mnie zrobionej formie z silikonu modelarskiego:

Na zdjęciu są też widoczne odlane kulki i łezka – ale to już wyższa szkoła jazdy i o tym będzie następnym razem 🙂

Jak zrobić swoją formę silikonową do odlewów z żywicy

Potrzebujesz kilka par mniejszych kaboszonów (na kolczyki) i parę pojedynczych, większych (na naszyjniki). Kup zwykłe, czyste szklane kaboszony. Posłużą nam do zrobienia odlewu.

Jednocześnie zakup też silikon modelarski – również swój nabyłam na allegro (szukaj pod hasłem „silikon formierski”). Takie silikony też mają zawsze dołączony katalizator – taki utwardzacz. Zwykle jest on zabarwiony na niebiesko, byśmy mogli ocenić, czy dobrze wymieszaliśmy obie części.

 

Wykonanie formy:
  1. Przygotuj stanowisko pracy – stół wyłóż gazetami, tekturą, papierem, czy innym materiałem, którego nie szkoda. Załóż rękawice gumowe. Miej na podorędziu ręcznik papierowy – jakby „coś się ulało”.
  2. Weź czystą i suchą tackę plastikową o równym, gładkim dnie. Ja użyłam wieczka od plastikowej wytłoczki po jajkach.
  3. Klejem nie permenentnym, ale słabszym (np. wikol) przyklej kaboszony do dna foremki, płaskim bokiem do dołu. Powinny być między nimi odstępy.
  4. Kiedy klej będzie dobrze trzymał, przygotuj mieszankę silikonową. Wymieszaj silikon z katalizatorem zgodnie z instrukcjami producenta. Mieszaj dokładnie, aż kolor będzie jednolity. Użyj do tego drewnianego patyczka.
  5. Zalej kaboszony na tacce silikonem – kieruj strumień na tackę, nie na koralik. Nie będzie wtedy pęcherzyków. Lej tyle silikonu, by przykryć kaboszony na około centymetr.
  6. Gdyby kaboszony były za słabo przyklejone – wtedy silikon je poniesie. Nie chcesz tego, więc upewnij się przed zalaniem, że trzymają się dobrze.
  7. Teraz zostaje czekać – zwykle to ponad 24h, zależy od producenta (czytaj na opakowaniu silikonu). Kiedy już silikon zastygnie – będzie twardy, ale elastyczny. Będzie można go wyginać i „wyłuskać” z niego kaboszony.
  8. Nie przejmuj się nieregularnymi brzegami w odlewie (jak na zdjęciu powyżej) – to są cienkie fragmenty silikonu, które wciekły pod kaboszon (bo nie był przyklejony idealnie na całej powierzchni) i nie mają wpływu na efekt końcowy.
  9. Twoja forma jest gotowa do użytku!

Zatapianie w żywicy

  1. Na stanowisku przygotowanym jak uprzednio wymieszaj żywicę z utwardzaczem. Stosuj się do wskazówek na opakowaniu – będą tam podane proporcje i wszelkie potrzebne informacje.
  2. Jeśli chcesz wiedzieć dokładnie, ile żywicy użyć i jej nie zmarnować (w końcu to pieniądze), weź kaboszony (te, których użyłaś do przygotowania formy) w takiej ilości, jaka planujesz stworzyć. Do miarki z podziałka mililitrów wlej nieco wody, zaznacz poziom. wrzuć kaboszony, zobacz o ile mililitrów poziom się podniósł. Tyle właśnie + 10 % potrzebujesz żywicy. Naddatek, bo zawsze się uleje, rozchlapie (przynajmniej mi). Dzięki temu prostemu zabiegowi nie zmarnujesz żywicy ani Ci nie braknie.
  3. Gotowa żywica będzie lejąca, ale znacznie gęstsza niż woda. Najpierw zapełnij żywicą formy do połowy.
  4. Na nalaną żywicę połóż elementy, które chcesz zatopić (części roślin lub inne). Wykałaczką wciśnij je lekko w żywicę. Dolej resztę żywicy, by zapełnić formę.Wskazany jest menisk wypukły, ale żywica nie może wystąpić z brzegów. To precyzyjna robota!
  5. Lej powoli i bardzo cienkim strumieniem, aby było jak najmniej bąbelków. Jeśli jednak się pojawią – porozbijaj je wykałaczką. Po prostu wsadzasz wykałaczkę w bąbel i wyciągasz go na zewnątrz.
  6. Teraz trzeba to przykryć, aby nie przykleił się kurz. Musi być jednak dostęp powietrza. Ja robiłam tak, że obok formy kładłam dwie książki wyższe niż forma i na nich opierałam jakąś tackę/tekturkę.
  7. WAŻNE: żywica tężejąc, kurczy się. Po zalaniu zaglądaj często – nasze kaboszony będą coraz bardziej wklęsłe – nie można do tego dopuścić – dolej jeszcze na wierzch trochę żywicy.
  8. Po upływie czasu, jaki wskazał producent na opakowaniu żywicy możesz wyłuskać koraliki. Ja jednak radzę poczekać – początkowo są twarde, ale wciąż dają się zarysować. Lepiej niech posiedzą sobie nawet kilka dni dłużej!

Możesz też odlać sobie czyste kaboszony – na pewno się przydadzą.

Jak wkleić kaboszon

Potrzebny jest klej jubilerski – przezroczysty i mocny. Przyda się też wygodny aplikator. Ja używam kleju Knorr Prandell:

Wklejać będziemy w bazę do kaboszonów. Ponieważ odlałam standardowe kaboszony, nie ma problemu z kupnem baz – na allegro jest ich tysiące. Rozmiary, kolory – jest w czym wybierać. Od siebie dodam, że warto, by miały jakieś kółko bądź krawatkę, by łatwo było je zawiesić (inaczej musisz ten element dokupić).

 

biżuteria z żywicy jak zrobić

Klejem jubilerskim posmaruj kaboszon, możesz też kapnąć nieco na dno bazy. Musisz tak dobrać ilość kleju, by po wciśnięciu kaboszona w bazę cała powierzchnia styku była zaklejona, a nic nie wypłynęło na zewnątrz. Jeśli jednak się to stanie (na zdjęciu poniżej widać niteczkę z kleju u dołu), trzeba nadmiar szybko wytrzeć. Klej zwiąże szybko, ale ja wolałam odczekać do jutra.

biżuteria z żywicy jak zrobić

biżuteria z żywicy jak zrobić

Mamy gotowy kaboszon w bazie, zostaje tylko nawlec go na łańcuszek lub rzemyk i dorobić zapięcie.Wszystkie takie półfabrykaty kupisz bez problemu w internecie. A kto robi biżuterię, ten na pewno ma tego cała skrzynię 🙂

praktyczne rady na koniec

  1. Kaboszony możesz wkleić również w bazy typowo do kolczyków.
  2. Jeśli zatapiane elementy są jasne – wybierz ciemną bazę i odwrotnie. Inaczej wszystko się zleje i nie będzie widać, co też zostało utrwalone 🙂
  3. Łatwiej zatapiać elementy o gładkich krawędziach, np. okrągłe nasionka. Dmuchawiec to już szczyt precyzji!
  4. Możesz zrobić inaczej: zamiast wklejać kaboszon do bazy, wywiercić w nim dziurkę i zrobić kolczyki bez bazy (prześwitujące). W tym celu wyjmij z formy kaboszon jeszcze nie do końca stwardniały, zrobisz bez problemu dziurkę grubą igłą.

Życzę Ci udanych eksperymentów!