Mydło z miodem i jedwabiem zadowoli nawet najbardziej wymagających. Jego właściwości są idealnie wyważone: mydełko kremowo się pieni, dobrze myje, a jednocześnie nawilża i odżywia skórę. Jedna z użytkowniczek tego mydła określiła je jako „100 razy bardziej kremowe niż Dove” 🙂

Lista składników jest długa – to fakt. Ale to właśnie wspólne działanie wszystkich olejów i takie a nie inne proporcje dają ten kremowy i jedwabisty efekt. Warto spróbować 🙂 Wszystkie składniki są bez problemu do kupienia w internecie.

Uwaga! Jeśli dopiero zaczynasz z mydłami – polecam najpierw przeczytać wskazówki dla początkujących – JAK ZROBIĆ MYDŁO KROK PO KROKU

mydło z miodem

Receptura – mydło z miodem i jedwabiem:

Mydło zimnoprocesowe

434g masła shea
252g oleju kokosowego
181g oleju z pestek winogron
136g masła kakaowego
57g oleju rycynowego
47g oleju ryżowego
32g oleju ze słodkich migdałów
10g wosku pszczelego

440g wody destylowanej
151g NaOH
duża łyżka miodu

łyżka mleczanu sodu
3 łyżki protein jedwabiu (kupiłam tutaj)
10g oleju z rokitnika (lub innego, przy tak małej ilości nie zmieni to potrzebnego NaOH)
18g olejków eterycznych i zapachowych (u mnie były to: anyżowy, liść goździka, golteria, ciasteczkowy Sunday)

mydło z miodem

Wodę do przygotowania ługu trzeba bardzo mocno schłodzić – dodatek miodu spowoduje, że reakcja będzie zachodziła w wyższej niż zwykle temperaturze. Schłodzenie wody zapobiegnie zagotowaniu ługu. Miód dodajemy do wody, po jego dokładnym rozmieszaniu dopiero wsypujemy sodę. Roztwór najpierw ze słomkowego zrobi się ceglastoczerwony, a następnie zbrązowieje – miód się karmelizuje.

Tłuszcze twarde należy drobno pokroić, aby proces ich rozpuszczania nie trwał za długo. Po ich roztopieniu dodajemy oleje. Nie czekamy standardowo na temperaturę 40 stopni – duża zawartość wosku i twardych tłuszczów spowoduje, że masa mydlana będzie szybko tężeć (z racji na chłodzenie), udając tylko proces saponifikacji. Łączymy więc tłuszcz z ługiem od razu po roztopieniu wosków, w temperaturze ok. 55-60 stopni.

Używając blendera, wolno miksujemy masę, a do „budyniu” dodajemy mleczan sodu (pomoże mydełkom ładnie wyjść z foremek) i rozmieszane w oleju rokitnikowym olejki.

Mydło to szybko się grzeje, już po włożeniu do formy odczujemy, jaka jest gorąca. Przykrywamy lekko lub dajemy w ciepłe miejsce. Faza żelowa następuje bardzo szybko, dodatek miodu zapewnia wysoką temperaturę.

Następnego dnia można już wyciągać z foremek i kroić.

mydło z miodem

Po pokrojeniu odkładamy mydło do wysuszenia i dojrzenia – minimum 2 tygodnie, ale im dłużej, tym lepiej. Gotowość mydła sprawdzamy mierząc jego pH. Jeśli będzie 9 lub mniej – można używać. Warto jednak poczekać z używaniem miesiąc lub dłużej – mydło z miodem nabiera szlachetności. Myję się aktualnie takim kilkumiesięcznym i jest wspaniałe 🙂